sobota, 7 marca 2009

Radnych walka z wiatrakami

„W związku z zaistniałą sytuacją dotyczącą zaprzestania emisji w naszym mieście programów produkowanych przez firmę TVNML, zwracamy się z prośbą o złożenie przez Pana stosownych wyjaśnień na które oczekują mieszkańcy Nowego Miasta, a także my radni Rady Miejskiej w Nowym Mieście.
Sprawa zdjęcia z Pańskiej „anteny” naszego programu telewizyjnego budzi wiele niezdrowych emocji, dlatego też wzywamy Pana do powtórnego przemyślenia podjętej decyzji i umożliwienia nam abonentom TVK Eltronik śledzenia informacji lokalnych.
Program redagowany przez TVNML informował o wszystkich sprawach miasta, także tych kontrowersyjnych. Nie zawsze sposób ich przedstawiania odzwierciedlał nasz punkt widzenia, jednak większość audycji zyskała sobie liczne grono nowomiejskich odbiorców. To właśnie im należy się pełna informacja o podjętych przez Pana decyzjach.”


Takiej oto treści list przesłali do brodnickiego Eltronika radni miejscy, a dokładniej: Mirosława Czernysz, Lilia Karczyńska, Adam Straus, Jarosław Oelberg, Jan Kopiczyński, Henryk Mączkowski, Romuald Koszewski, Jan Obuchowski oraz Marcin Deja. Ciekawe jaką otrzymają odpowiedź. Marcin Deja na swoim blogu (www.marcindeja.blogspot.com) spodziewa się, że brodnicka telewizja wyda oświadczenie bardzo podobne do tego, które wpłynęło do redakcji Gazety Nowomiejskiej. Ja, szczerze mówiąc, będąc na miejscu radnych, na zbyt wiele bym nie liczył.

Sporo osób mówi mi, że trzeba walczyć o "naszą telewizję", że Eltronik tak nie może, że to my jesteśmy abonentami i my płacimy za programy, które chcemy oglądać. Tak moi drodzy, jesteśmy abonentami, ale cóż z tego wynika? Nic. To prywatna telewizja, dla której (można to wywnioskować po przeczytaniu oświadczenia) program lokalny w Nowym Mieście Lubawskim był kulą u nogi. Trzeba było wydawać pieniądze, udostępniać kanał, a kasy z tego nie było. Kasa jest za to w internecie, w przyłączach do kablówki, a nie w programie typu "Widok z balkonu". Taka jest rzeczywistość, niestety.

Nie pochwalam tego, nie podoba mi się to. Wątpię też, by pismo radnych coś dało. Oni też pewnie raczej nie wierzą w powodzenie swojej misji. Ale dobrze, że próbują. Don Kichot też chciał naprawić świat, ale coś czuję, że tak jak i on, tak i radni walczyć będą z wiatrakami.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

nazwać Panią burmistrz wiatrakiem?? No doprawdy... Panie Łukaszu...