niedziela, 9 listopada 2008

Portal dla ludzi z klasą

W jednym z komentarzy do mojego posta ktoś poprosił o to, bym napisał co sądzę o portalu Nasza Klasa, co niniejszym czynię.

Nasza Klasa zrodziła się z czegoś tak banalnego i prostego, że aż dziw, że powstała dopiero niedawno. Do szkoły chodził każdy z nas, ale jakoś nikt z nas nie wpadł na to, by stworzyć portal dla klas. Znalazł się ktoś, kto w prostocie zauważył jej genialność i mamy NK. Z początku byłem nastawiony jakoś tak anty. Owszem, zarejestrowałem się po kilku tygodniach funkcjonowania portalu, ale od tego momentu nie zaglądałem tam przez kilka miesięcy.

Kiedy w końcu postanowiłem odświeżyć sobie pamięć i zajrzeć na wspomnianą stronę, zaczęło się ;) Coraz to nowi-starzy znajomi, których nie widziałem od kilku lat, znaleźli się w mojej liście kontaktów. Odświeżyłem trochę znajomości, zrobiło się miło. Jednak miło przestało się robić, kiedy z ciekawego, społecznościowego portalu zaczęła się robić komercyjna machina do robienia pieniędzy. Szkoda, że coraz więcej funkcji na NK jest dostępnych odpłatnie. Ale cóż, taki już mamy ten świat, pieniądz goni pieniądz. Poza tym NK stała się nie tylko portalem do nawiązywania kontaktów, a powoli przekształca się w fotoblog, na którym ludzie zamieszczają setki zdjęć, a komentarzy typu "fajniusia fotusia" są dziesiątki. Ale taki jest już trend w internetowej modzie. Przynajmniej ja to tak odbieram. Generalnie Nasza Klasa jest bardzo ciekawym pomysłem, inicjatywą, dzięki której można nawiązać masę znajomości i odnaleźć członków rodziny. I to się chwali. Na minus jednak oceniam jej coraz większą komercjalizację. I to by było na tyle, jeśli chodzi o moje zdanie na ten temat. Teraz szukam czegoś nowego, jakiejś nowej weny.

P.S. Dziś zamykam możliwość anonimowego komentowania. To, niestety, staje się już coraz bardziej niepoważne. Ja pod swoim zdaniem na konkretny temat podpisuję się imieniem i nazwiskiem, tego samego oczekiwałem od Was, drodzy Czytelnicy. Niestety niemal nikt nie miał odwagi się przedstawić. Od teraz, jeśli chcecie komentować - podpisujcie się pod tym.

9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

i racja, trzeba wiedzieć kto jest kto? z tego co wiem będziemy komentować tylko Pan Podkomorzy i ja, no chyba, że Pan Radny zacznie z musu się podpisywać, a nie kąsać zza węgła

Marcin K Deja pisze...

Nikt nie musi mnie zmuszać do podpisywania, bo robie to niemal z "automatu". Co do kąsania to chyba nnm, coś Ci się pomieliło, albo masz jakąś fobie.
Widzę Łukaszu, że nie przypadł Ci do gustu system anonimowości. Zgadzam się z Tobą, staje się to coraz bardziej niepoważne.

Łukasz pisze...

Zdecydowanie nie przypadł mi do gustu. To faktycznie nie jest poważne, a ja turaj raczej poważnie piszę, choć z przymrużeniem oka ;)

Anonimowy pisze...

znów sie kochacie?

Marcin K Deja pisze...

...nigdy się nie kochaliśmy,ale próby podejmowane o niezależość dzienniarsta w GN podejmowane przez Łukasza doceniam. Pewnie mu zaszkodzę, ale można powiedzieć, że znamy się "ze szkoły",a znajomość z nauczycielem różnie jest odbierana...

Marcin pisze...

Koniec z "animowanymi" postami, trochę obawiam się, że chęć do pisania skrytopisaczy bezpowrotnie minie. Odwrotnym skutkiem może być wysyp merytorycznych wypowiedzi. Co do NK to ciężko o sensowny dłuższy wywód ponieważ ten temat dzisiaj mnie zbyt nie pasjonuje. Za to skomentuję pomysł z upiększeniem naszego rynku. Nowomiejski placyko - parking nie jest brzydki, ale te samochody - szkoda gadać. Każde poszerzenie tej przestrzeni jest na wagę złota. Pomysł wart uwagi, jednak na obrazku wszystko ładnie wygląda, jednak z kulaniem się ze szczęścia po nowomiejskim bruku poczekam do momentu rozpoczęcia inwestycji.
Druga sprawa bardziej podniosła: nasz Independence Day. Podnoszone są głosy, że oprócz biegu nic się nie dzieje. Czy aby na pewno? Kto pragnie wierszy i pieśni mógł wybrać się w piątek do kurzętnickiego GOK-u, zgoła odmienny sposób świętowania zaproponowano na imprezie w Bratianie. Nic się nie dzieje wszędzie nuda - łatwo narzekać. Pamiętam wypowiedź Pana Andrzejewskiego który skarżył się, że ludzie mają w nosie imprezy na których nie spotkamy Dody Elektrody czy Ryszarda Rynkowskiego. Konkluzja moja jest jedna ciężko ludziom dziś dogodzić chyba że znany szlagier "Przybyli ułani pod okienko" zaśpiewa duet Kupicha + Doda a nie jakaś niszowa grupa.

Anonimowy pisze...

do portalu: ale tu idzie o NML a nie o Bratian i Kurzetnik, Pan Radny chyba przyzna rację, że w NNM było kiepsko, nie mówiąc o znikomej ilości flag, kiedyś to MZK wieszało na każdym słupie a teraz nigdzie, widać miejskie przedsiębiorstwo nie ma prezesa patrioty

Unknown pisze...

Hmm...żeby obsłużyć bazę zwierającą tysiące terabajtów danych trzeba mieć POTĘŻNY sprzęt - nie słyszałem jeszcze o przypadku, w którym ktoś miłosiernie rozdawałby za darmo sprzęt wart setki tysięcy złotych. Komercyjna machina do robienia pieniędzy? Nie każdy chce zostać wolontariuszem wszechczasów. Pomysł na NK nie jest ani świeży, ani odkrywczy ani w istocie nasz. To nie grupa studentów zaskakująca swoją pomysłowością wymyśliła NK - pomysł na portal jest zerżnięty z USA, gdzie tego typu witryny funkcjonują od momentu, w którym zaczęto podłączać Amerykanów do interentu (jednym zdaniem - ktoś z nas wpadł na pomysł).

Esiek pisze...

Trafiłem tu przez przypadek i blog ten mnie zainteresował. Chiałbym powiedzieć parę zdań na temat rynku wcześniej na ten temat mówił mój przedmówca. Ryneczek jest piękny a raczej mógłby być, gdyby nie auta moim zdaniem niepowinno ich tam być. Zabijają urok cały tego rynku. Przydały by się remonty i jeszcze wiele innych spraw do załatwienia na Rynku. Powiem tak, taki ryneczek powinien tętnić życiem turystycznym, powinien zapraszać turystów a on odstrasza dlaczego?! Sami mieszkańcy sa temu winni mentalność ludzi tam mieszkających którzy w większości chcą świętego spokoju niepozwala na taki czy inny charakter. Niedogodzi się wszystkim to prawda, ale czemu w innych niedalekich miastach można wszystko a tu nie? Bo tu tacy ludzie którzy są z kulturą na bakier nieobrażając ich ale większość to rolnicy lub takiego pochodzenia i od nich niemożna wymagać niewiadomo czego to ludzie prości i uczciwi w większości ale z kulturą przez duże K nie zaznajomieni i nie dziwmy się że na Daukrzewicza mało przydzie osób a na Dodę przyszło by masę osób. Na to trzeba czasu a przede wszystkim aby ludzie wykształceni nie uciekali stąd to i myslenie się zmieni. Pozdrawiam