sobota, 2 sierpnia 2008

Ano wróciłem...:)

Wakacje czas skończyć. Tak, zdecydowanie za długo mnie tutaj nie było. Jakoś tak nie miałem czasu, weny i polotu, by cokolwiek napisać. Po lekturze Waszych komentarzy pod poprzednimi postami wnioskuję, że brakowało mam mojego pióra. To bardzo miłe, że mam grono stałych Czytelników. Ukłon w Waszą stronę.

O czym by tutaj napisać. W sumie z jednej strony w naszej mieścinie co nieco się działo, z drugiej jednak w sumie wydarzyło się niewiele. Działo się pod względem kulturalnym – Dni Nowego Miasta, Blask Gwiazd z Radiem Olsztyn. Ot w sumie dwa weekendy, ale za to jakie. Długo u nas takich imprez nie było. Z reguły zawsze zazdrościliśmy Iławie czy Brodnicy, że ściągają gwiazdy. Tym razem jednak do Nowego Miasta zawitało sporo osób właśnie z wymienionych wyżej miast. Fajnie, choć przyznam, że troszkę naszą miejską kasę to kosztowało. Ale co tam – rzadko, ale z klasą.

Z innych takich ciekawszych spraw trzeba wspomnieć o protestach rolników w Nowym Mieście. Blokady zapoczątkował Andrzej Lepper, znany i kontrowersyjny polityk, były wicepremier. Rolnicy poszli za nim, bo mają źle, tragicznie i w ogóle kiepsko. Tak przynajmniej mówią. Okupacja przejścia dla pieszych na granicy Nowego Miasta trwała w sumie trzy dni. Protestujący domagali się obniżenia cen żywności, środków do produkcji rolnej, a także paliwa. I tutaj jestem z nimi. Drogo przecież jak cholera. Paliwo 5 złotych za litr (no, prawie), tak samo środki spożywcze. Pieniądze, w takim przypadku, naprawdę nie mają żadnej wartości. Ale nie zgodzę się z antyunijnymi hasłami rolników. Precz z Unią i takie tam. Kto jak kto, ale rolnicy najwięcej z wszystkich sektorów gospodarczych zyskali na wejściu w struktury UE. Renty strukturalne, dopłaty do hektarów, kasa na inwestycje w budynki i sprzęt. Ale Unia jest be, bo rolnik na zachodzie dostaje więcej. My takiej Unii nie chcemy. Śmieszne to trochę, nieprawdaż? Chyba lepiej dostać mało, niż w ogóle. A standard życia na zachodzie jest, nie oszukujmy się, zdecydowanie inny niż w Polsce.

Teraz wrócę jeszcze do kultury i sportu w NML. Pierwsza rzecz to Miejskie Centrum Kultury. Cóż, jakoś nie zauważyłem, by coś więcej działo się tam za rządów nowej pani dyrektor. Jakoś tak hmm… jakby wszystko po staremu. A jeśli chodzi o sport, to Drwęca się odradza, jest grupa ludzi, którzy podkasali rękawy i działają, próbują, walczą o ligę. A inauguracja już za tydzień, na wyjeździe z Orłem Janowiec Kościelny. Cóż, teraz mamy okręgówkę, po drugiej lidze zostało wspomnienie… W tym miejscu warto wspomnieć o sporej roli władz miasta, które zasiadły do wspólnych obrad z klubowymi działaczami i zadeklarowały pomoc. Brawo, na to wszyscy czekaliśmy.

Na koniec kolejna porcja niestety przykrych informacji. Z tego co się dowiedziałem w Nowym Mieście nie będzie kompleksowego boiska ze sztuczną murawą w ramach programu Orlik. Szumnie zapowiadany przez miejskie władze boom okazał się niewypałem. Jeszcze dokładnie wszystkiego nie sprawdziłem, ale wiem, że oferty przetargowe ewentualnych wykonawców zadania przekraczały możliwości finansowe inwestora. Słowem nie mamy na to pieniędzy. Sprawdzę to jeszcze i wrócę do tego.

Tymczasem życzę wszystkich miłego weekendu i do zobaczenia wkrótce. Tak jak napisałem na wstępie, wakacje się skończyły. Przynajmniej moje.