No i znów mamy atak zimy. A już myślałem, że tej wiosny śniegu już nie zobaczę. A jednak! Znów ślisko na drogach, znów wypadki.
Eh, te wypadki. sporo ich u nas, a szkoda. Wyobraźnia niektórych jest niesamowita. To, co wiele razy oglądam jadąc do jakichś, mówiąc policyjną terminologią, "zdarzeń" czasami mnie przeraża. Nie widok roztrzaskanego samochodu, a po prostu bezmyślność ludzi siedzących za ich kierownicami. A już najbardziej dziwi mnie wspomniana bezmyślnośc u tutejszych kierowców, tych rodem z terenu Nowego Miasta czy powiatu. Przecież znają oni nasze drogi jak własną kieszeń, wiedzą, że często w danych miejscach dochodzi do wypadków, ale co tam, ciśnie w gaz ile się da. Wypadki mnie nie dotyczą, to jacyś tam niedzielni kierowcy się rozwalają, nie ja. Tak, jasne, nic bardziej mylnego. Ułamek sekundy i jesteś trup. Albo kogoś zabijasz. Zastanówmy się nad tym, czy warto tak pędzić. Jeśli przemyślenia nie wystarczają, to zapraszam tutaj - to galeria zdjęć Gazety Olsztyńskiej "Kierowco noga z gazu". Warto zobaczyć, by się przekonać, co może kosztować nasza zbyt wybujała wyobraźnia.
A teraz jeszcze parę słów a'propos śniegu. Cholera wkurzyłem się. W sobotę w Kurzętniku miał być mecz Zamku z Jeziorakiem, ale ze względu na wspomniany już śnieg, meczu nie będzie. W ogóle nie będzie całej kolejki, bo w całym województwie nieźle popadało. No i weekend będzie nudny zapewne, żadnych sportowych emocji. Choć w sumie trzeba się teraz do tego powoli przyzwyczajać. Do tego, że na sportowe emocje jeździć będziemy do Kurzętnika, ewentualnie na B klasę do ościennych wsi. Z kolei na koncerty i inne imprezy do Bratiana, przez niektórych uważanego za obecne siedlisko zła, bo w końcu młodzi się tam dobrze bawią, to pewnie są tam i prochy i inne używki. Niestety, ale doszły mnie takie właśnie opinie. Przykro to słuchać... No, ale cóż, jak się chce zrobić coś więcej, to jest się nazywanym karierowiczem itp. Bo coś się robi, bo się człowiek wychyla i próbuje. Ale mniejsza o to, napiszę o takich komentarzach i zachowaniach w jednym z następnych postów. Dziś miało być o śniegu, a wyszło inaczej ;) W sumie miała być już wiosna, a też wyszło inaczej.
No cóż, czekamy na sport i rozrywki u naszych sąsiadów, to wtedy ruszymy nasze tyłki sprzed telewizorów i komputerów i obejrzymy coś, czego nie mamy my jako jedyne miasto w powiecie, a mają (z całym szacunkiem i sympatią) sąsiednie wsie. Zatem do zobaczenia w Kurzętniku lub Bratianie!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


6 komentarzy:
...a najgorsze są te buty leżace obok samochodów...No i do zobaczenia w Bratianie zapewne :-).
a pan radny nie ma wstydu, żeby tak napisać "do zobaczenia w Bratianie" - a co pan jako radny zrobił aby napisać "do zobaczenia w NDK"
No i znowu mogę doczytać się prawdy. LBB też miało się rozgrywać w Nowym Mieście Lubawskim ale pan dyrektor zażądał ode mnie kosmicznej ceny, ja podziękowałem i gdzie się przeniosłem ? No gdzie ? Do Bratiana :) Brak odpowiednich ludzi na odpowiednich stanowiskach....
Bodzio
Bodzio, widocznie pan dyrektor uznał to za komerchę,
bo co może taka LBB promować NML, niebawem każą nawet za wejście płacić, dostaje gościu 800 tysiaków z budżetu miasta i jeszcze mu mało i sięga po przeciwalkoholowe na pierdu pierdu festyniki dla dzieci
Luk miales intuicje na maxa z ta galeria " noga z gazu " smutne.
Pisz czesciej, Twoj blog jest coool.
Wesolego po Swietach ;)
turysta
"i sięga po przeciwalkoholowe na pierdu pierdu festyniki dla dzieci" To się koleś ośmieszyłeś teraz :) Jak ma promować miasto ? Pomyślmy. Przyjeżdża sama setka zawodników do NML, teraz pomyślmy ile osób (znajomych, kibiców, ciekawskich) może przyjść zobaczyć by sobie pooglądać. Doświadczenie nauczyło mnie dosyć dużo. Nie koniecznie promuje. Ale coś by się działo !
Ale mi to nawet na rękę, po co mam się starać o miasto w którym nie mieszkam. Po co...
Prześlij komentarz