piątek, 15 lutego 2008

Kulturalna stolica powiatu, czyli... Bratian

Gdzie najwięcej się dzieje, jeśli chodzi o rozrywkę kulturalną? Też zauważyliście, że w Bratianie? Bo ja tak. Naprawdę, tam niemal ciągle (mam na myśli weekendy) coś się dzieje. Bratian powoli wyrasta nam na kulturalno-rozrywkową stolicę regionu. A jeśli jeszcze klub Drwęca upadnie (w co w sumie nie wierzę, ale jeśli) to pewnie tam (lub do Kurzętnika) będziemy jeździć oglądać piłkę nożną. Bo w Nowym Mieście wówczas niewiele będzie. Sport pada, kultura pada (a w zasadzie w ogóle się nie podnosi z niskiego poziomu), jedynie markety nam budują. No i rondo w planach. A co jeśli chodzi o rozrywkę dla mieszkańców? Raczej posucha, co nie? W Nowomiejskim Domu Kultury jakoś nie dostrzegam zbyt wiele (z całą sympatią do przesympatycznego dyrektora tej jednostki). Owszem, są stałe kółka i zajęcia, ale to dla zapisanych, głównie dzieci. Ale żeby jakiś koncert czy coś w tym stylu? Niestety, nie ma... Przykro to mówić. Powiatowe miasto, a bardzo mało rozrywek. A taki Bratian, malutka wieś niedaleko Nowego Miasta. Raczkuje tam klub motocyklowy, bractwo rycerskie, kabaret (który zresztą przeniósł się z Nowego Miasta). Centrum wszystkiego jest Młyn Brata Jana - przez wielu od lat niemal niezauważany budynek, który stał od zawsze. Teraz ów budynek zyskał nazwę - Młyn Brata Jana, a mieści się w nim wspomniany klub motocyklowy, siedziba bractwa, no i klub Anana, w którym odbywają się koncerty. Spory na to wpływ ma dyrektor GCK w Mszanowie. Czym jest GCK i kto jest jego dyrektorem? Ano jest to Gminne Centrum Kultury, a szefem jest Andrzej Andrzejewski z Nowego Miasta. Pewnie prędko ze stołka nie zejdzie, bo i chyba nie ma powodów - w Bratianie stworzył stolicę powiatu, przynajmniej kulturalno-rozrywkową. Przynajmniej raz w miesiącu odbywają się tam jakieś koncerty, imprezy i tym podobne. Ostatnio zawitała legenda punka - Farben Lehre. Poza tym, że około 300 osób bawiło się w najlepsze przy świetnej muzyce, to sam zespół był pod ogromym wrażeniem miejsca, w którym przyszło mu grać. Nie myśleli, że można zrobić coś takiego z czegoś takiego. Stary młyn został zaadaptowany na klub muzyczny przy pomocy kilku desek, silikonu, farby w spray'u i przede wszystkim chęci młodych ludzi i to z Nowego Miasta! Własnym siłami w małej wsi zrobili coś, czego nie powinni się wstydzić. Nie tylko oni, ale także powiat nowomiejski. Mieszkańcy Bratiana też powinni być dumni z tego, że teraz częściej w kontekscie rozrywki kulturalnej, wspomina się o ich wsi, niż o Nowym Mieście. Ja bym był.

W kwietniu w Nowym Mieście szykują się zmiany w Nowomiejskim Domu Kultury. Może nie tyle w nim samym, co jego strukturach. Ma powstać Miejskie Centrum Kultury (dawne NDK i Biblioteka Miejska). Zapewne zostanie rozpisany konkurs na stanowisko dyrektora tejże placówki. Nie wiem kto nim zostanie, może obecny dyrektor NDK. Jedno jest pewne - MCK jeszcze przed swoim powstaniem już ma solidnego konkurenta, czyli wspomniany Młyn Brata Jana. Mam nadzieję, że między tymi jednostkami toczyć się będzie ostra rywalizacja o zainteresowanie ludzi rozrywkami. Oby tak było. Skorzystamy na tym wszyscy - my jako chętni rozrywki ludzie, a Nowe Miasto i Bratian jako centra owej rozrywki. Zatem pozostaje nam czekanie. I imprezy w Bratianie. Najbliższa już w piątek. Koncert znanej w kraju kapeli jazzowej Fool-X-Trio. Ja będę, a Wy?

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

No i Łukasz mnie ubiegł. Tyle razy sie zabierałem, żeby pochwalić Andrzeja i jego szefa za to, że ma "nosa" do odpowiednich ludzi. Bo niestety, pani burmistrz ma tylko perfumy, "nosa" do ludzi to ona nie ma. Bratian-centrum kulturalne powiatu. Taka jest prawda. Nowe Miasto pod tym względem już jest daleko w tyle. Dziś Andrzej i Anana mieli chyba koncert w Bydgoszczy. Nawet miałem propozycję, żeby z nimi pojechać, ale nie mogłem. Andrzej, Wac i reszta sa pozytywnym zjawiskiem w naszym całym powiecie. Bo miasto już jest dla nich za małe, za ciasne.
Temidek.

Anonimowy pisze...

MCK?A co jakiś znajomy szuka etatu w urzędzie.

Anonimowy pisze...

Co do wszystkich artykułów.Łukasz jeśli próbowałeś organizować coś w naszym mniasteczku wiesz jak jest ciężko cokolwiek załatwić.Pamiętam jak organizowaliśmy imprezy hiphopowe pare lat temu,na które przyjeżdżały osoby z poza mniasteczka.I co jednego z organizatorów zwolniono z urzedu miasta(tak w nagrode za dobre chęci napewno).Nigdy nie było tak jak władze zapewniały a nawet wręcz przeciwnie.Pozdro ziom fajny blog.Domelaz

Anonimowy pisze...

Cześć witam !!! Pytanie czy jest w szeregach bractwa Bratyjańskiego Jarko tyle wiem spotkaliśmy go w Bolkowie i Grunwaldzie prawdopodobnie mieszka w Nowym Mieśie Lubawskim i na codzień ma coś wspólnego z ratownictwem. Szukam kontaktu z tym rzemieślnikiem od nieziemskich wyrobów z kości i metalu pozdrawiam !!! Alko